Dwie największe partie lekko tracą poparcie Polaków – wynika z najnowszego sondażu SMG/KRC dla TVN24. PO mogłaby liczyć na poparcie 38 proc. wyborców, a PiS – 27. Poza nimi, z poparciem na poziomie 12 proc., wszedłby do Sejmu jeszcze tylko SLD.

Podczas dzisiejszej debaty w Sejmie na temat tego, co rząd zrobi w związku z kryzysem finansowym, nie zabrakło gorących wystąpień posłów opozycji i oskarżeń. Z sejmowej mównicy Marek Suski (PiS) zarzucił wiceministrowi skarbu Janowi Buremu z PSL, że z publicznych pieniędzy wydał ponad 15 tys. zł na kolację zakrapianą alkoholem. Na odpowiedź Burego nie trzeba było długo czekać. W wydanym oświadczeniu zapowiedział, że przeciwko Suskiemu złoży pozew do sądu, sprawę skieruje także do Komisji Etyki Poselskiej. Poseł PiS mówi, że ma na wszystko dokumenty.

– W październiku okaże się, że sytuacja finansowa Polski jest dużo gorsza niż się mówi, a rząd winę za to zrzuci na „resztę świata” – uważa prof. Grzegorz Kołodko. – Pan Kołodko kłamie, bo absolutnie tak nie jest – odpowiada mu minister finansów Jacek Rostowski. W TVN24 powtórzył też, że rząd dobrze przygotował Polskę na kryzys.

Straż graniczna zatrzymała w piątek przed południem obywatela Białorusi na przejściu polsko-ukraińskim w Korczowie. Żmicier Pimienau, mający w Belgii status uchodźcy, został doprowadzony do prokuratury w Przemyślu i tam przez resztę dnia przesłuchiwany. Prokuratura mówi portalowi tvn24.pl, że miała jasne podstawy do dokonania zatrzymania. Interpol poszukuje Pimienaua od 2000 roku w związku z oskarżeniami o pobicie.

Policja zwolniła "Łomiarza"

Henryk R., zatrzymany dziś przez policję w związku z napadem na kobietę w Piasecznie, został po kilku godzinach zwolniony. – Po przesłuchaniu uznano, że nie ma podstaw do jego zatrzymania – powiedziała tvn24.pl Anna Kędzierzawska z zespołu prasowego warszawskiej policji.